GOLDENOWO-BRIARDOWE SPOTKANKO W PARKU



oto nasza ferajna: Moro, Bazyl, Prince i ja aaaa i Pan Bazyla



a tu Morko odlatuje w kosmos



jak już przyleciał ... to poszliśmy sobie na bok obgadać nasze psie sprawy



w końcu trzeba było też poszaleć, Prince chciał się dołączyć ale troszkę się wstydził



zaglądał i podglądał ...



aż w końcu przełamał wstyd i zaprosił Bazyla do zabawy ... i tak podzieliliśmy się na dwa obozy: starsi i młodsi



nie mogłem sobie odmówić dominacji nad Moro



trochę się wściekł, ale to mój park i ja w nim rządzę



za momencik juz był rozejm i wspólna zabawa



Bazyl też miał ochotę na małe co nieco



a na koniec nastąpiło pięknie skupienie - smaczki górą


Poniższe zdjęcia zamieszczone są dzięki uprzejmości Pana Maćka - właściciela Bazyla - dziękujemy



mój najwspanialszy kumpel Bazyl ... czasami miał dosyć moich pieszczot



a ja i tak nie odstępowałem go na krok



a to moi najlepsi przyjaciele - czyż nie są piękni



nasza "boska" trójca w fazie upraszania się o przysmaki

 
Copyright ©2007 by saida
Kreator Stron www